TRENER TRENEROWI NIE RÓWNY !

27
Wrz
2015
Autor: Elżbieta Liberda  /   Biznes / Equine Legal Team / Hodowla / Marketing / Prawo / Sport / Sprzedaż koni   /   Brak komentarzy

Nie odkryje Ameryki kiedy napiszę, że jednym z najistotniejszych czynników odpowiedniego wyszkolenia zawodników jest posiadanie wykwalifikowanego zaplecza trenerskiego.DSC_7437

W jeździectwie jest to o tyle skomplikowane, że szkolenie to proces szkolenia pary – jeździec i koń, a nie jak ma to miejsce w przypadku wielu innych sportów – praca jedynie z człowiekiem.

Szkolenie wymaga zatem nie tylko posiadania teoretycznej wiedzy, jak właściwie prowadzić zawodnika do osiągnięcia sukcesu.

Praktyka i doświadczenie w szkoleniu koni są niezbędne.

Niejednokrotnie lepszym szkoleniowcem okazuje się doświadczony zawodnik „bez papierów”, aniżeli trener posiadający wszelkie wymagane prawem uprawnienia.

Do kancelarii wpływa bardzo wiele spraw związanych z nieodpowiednim treningiem koni i jeźdźców.

To sprawy takie jak upadki na skutek dobrania niewłaściwych wierzchowców ( szczególnie w rekreacji) czy stopnia trudności treningu.

Często zgłaszają się jeźdźcy, którzy oddali konia w trening i koń wrócił, ale … kulawy…zniszczony psychicznie … i tak można by mnożyć ……..

A dzieje się tak z reguły poprzez brak odpowiedniej wiedzy i umiejętności trenerów czy instruktorów.

W jeździectwie funkcjonuje wielu trenerów po specjalistycznych kursach.

Jednakże absolwenci tych szkoleń nie zawsze umiejętnie łączą wiedzę teoretyczną z praktyką.

Jakże często spotyka się sytuację, kiedy porady na temat treningu konia wygłasza osoba, która nie ma bladego pojęcia jak wygląda to „spomiędzy końskich uszu”.

Zdania na temat koniecznych uprawnień i kwalifikacji trenerów w środowisku są podzielone.

Dlatego dziś do dyskusji, żeby nie było jak zwykle tylko o prawie ☺, zaprosiłam wszystkim znaną w środowisku jeździeckim Magdalenę Prasek – doskonałą zawodniczkę i trenerkę , założycielkę filmowej szkoły jazdy konnej .

Magda przedstawi kilka spostrzeżeń na temat trudnej „trenerskiej rzeczywistości” a ja jak zwykle wspomnę, co na to wszystko paragrafy ☺

inka

Zacznijmy od przepisów.

Jak to się stało , że nagle KAŻDY tytułuje się Trenerem !!!???

23 lipca 2013r opublikowano ustawę z dnia 13.06.2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (zwaną dalej „ ustawą deregulacyjną ”).Ustawa deregulacyjna dotyczy między innymi zawodów wykonywanych w świecie jeździeckim. Wspomniana ustawa wprowadziła istotne zmiany w ustawie z dnia 25.06.2010 r. o sporcie.

Przepisy dotyczą właśnie kwestii związanych z posiadaniem niezbędnych kwalifikacji zawodowych w sporcie.

Wprowadzone zmiany są bardzo daleko idące i budzą wiele kontrowersji.

Zgodnie z treścią obowiązującego art. 41 ust 1. u.s.

zorganizowane zajęcia w zakresie sportu w związku sportowym oraz w klubie sportowym uczestniczącym we współzawodnictwie organizowanym przez polski związek sportowy może prowadzić wyłącznie trener lub instruktor sportu w rozumieniu ustawy.

Do zadań trenera lub instruktora sportu należy poza prowadzeniem zajęć, przekazywanie aktualnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu treningu sportowego i współzawodnictwa sportowego w danym sporcie.

Kto może być trenerem ?

Trenerem lub instruktorem sportu w sportach, w których działają polskie związki sportowe, może być osoba, która:

1) ukończyła 18 lat;
2) posiada co najmniej wykształcenie średnie;
3) posiada wiedzę, doświadczenie i umiejętności niezbędne do wykonywania zadań trenera lub instruktora sportu;
4) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo

Kwalifikacje trenerów:

W stosunku do wcześniej obowiązujących przepisów, dokonano znacznego złagodzenia wymogów, jakie muszą spełniać adepci na przyszłych trenerów.
Aktualnie brak jest wymogu ukończenia studiów wyższych.
Osoba, która chce zostać trenerem lub instruktorem sportu wystarczy jeśli posiada średnie wykształcenie.
Zmiany dotknęły również konieczności uzyskiwania zgody ministra właściwego do spraw kultury fizycznej na prowadzenie specjalistycznych kursów dla trenerów i instruktorów sportu. Obecnie zniesiono obowiązek uzyskiwania wspomnianej zgody.

Aktualnie jako przesłankę do uzyskania uprawnień do bycia trenerem wskazuje się m.in.

posiadanie wiedzy,

doświadczenia

i umiejętności niezbędnych do wykonywania zadań trenera lub instruktora sportu.

Ten przepis budzi najwięcej kontrowersji.

Ustawa bowiem nie precyzuje, w jaki sposób wiedza, doświadczenie i umiejętności mają być weryfikowane i przez kogo.
Powstaje szereg wątpliwości, czy powinno być to weryfikowane poprzez zdanie egzaminu / ukończenie kursu / szkolenia.
Wydaje się, że w praktyce weryfikację tą przerzucono na Polski Związek Jeździecki. Powstaję jednak zasadnicze pytanie kto, i w oparciu o jakie kryteria powinien być wybrany do oceny nowych adeptów sztuki trenerskiej

Wprowadzone zmiany niewątpliwie wywołały burze w środowiskach zawodowych które objęła ustawa deregulacyjna.

Jeśli chodzi o jeździectwo, podstawowym zagrożeniem jest fakt, iż że zawód trenera otworzył się na laików oraz amatorów sportu.
A jak wiadomo Ci, zamiast pomóc potrafią niejednokrotnie zdolnym sportowcom zaszkodzić.
Negatywnym skutkiem może być spadek jakości pracy trenerów. Dodatkowo obawy środowiska dotyczą takich kwestii jak obniżenie konkurencyjności i zarobków trenerów.

O ile wśród osób funkcjonujących już w sporcie przez szereg lat i „znających się na rzeczy” obecny stan prawny raczej nie wprowadził zasadniczych zmian.

Ukształtowani zawodnicy od lat współpracują z określonymi osobami i mają wiedzę na temat, kto jest dobry i wyszkolił wielu utytułowanych zawodników.

Zasadniczy problem pojawi się wśród osób zaczynających swą przygodę ze sportem.

Powstaje pytanie, w jaki sposób osoby te będą mogły badać rzetelność i fachowość trenera ???

Niewątpliwie rynek zweryfikuje który trener będzie w stanie wyszkolić dla kraju przyszłych mistrzów. Jednakże pojawienie się rzeszy niedoświadczonych szkoleniowców może niestety doprowadzić do „błędów u podstaw”.

Podejmując współprace z trenerem, szczególnie w wieku juniorskim, to właśnie trener z reguły pomaga dokonać wyboru odpowiedniego konia oraz opracowuje system szkolenia dla pary. Pociąga to za sobą niejednokrotnie bardzo duże wydatki, zaangażowanie czasu.

Tu nie ma miejsca na „amatorszczyznę”.
Dodatkowo nie mniej istotną jest kwestia bezpieczeństwa. Brak odpowiedniej wiedzy może prowadzić nie tylko do „wyczyszczenia” naszych portfeli, ale nawet do groźnych wypadków.
Zatem trzeba być wyjątkowo czujnym szczególnie w kształtowaniu karier młodych
zawodników.

Jest jednak kilka zalet wprowadzonych rozwiązań. Dzięki zmianom w prawie trenerami mogą zostać byli zawodnicy. Osoby, które posiadają dużą wiedzę i umiejętności w zakresie poszczególnych profesji będą mogły piastować stanowiska dotychczas dla nich nie dostępne. Oponenci twierdzą jednak, że nawet jeśli ktoś uważa, że świetnie jeździ konno, nie oznacza, że potrafi metodycznie tego uczyć.

O komentarz do tego jak powinna wyglądać profesjonalna współpraca trenera z zawodnikiem poprosiłam wybitnego szkoleniowca, Magdalenę Prasek ( www.interhorse.pl ) z którą miałam przyjemność współpracować, jak również obserwować jak pracuje z końmi i zawodnikami .

DSC_1383-2

Magda, jak widać obowiązujące prawo nie ułatwia weryfikacji kompetencji szkoleniowców.

Praktyka kancelarii pokazuje , ze najwięcej sporów dotyczy błędów u podstaw czyli pracy trenerów z młodymi jeźdźcami- dziećmi.

Gdzie wg Ciebie jest „pies pogrzebany” ?

M.P. Zanim przystąpimy do pracy szkoleniowej z dziećmi należy przeprowadzić gruntowną rozmowę z obojgiem rodziców, tak, żeby w późniejszej pracy żadne z nich nie było zaskoczone co do metod i programów szkoleniowych.

Po pierwsze, musimy ustalić ich oczekiwania co do dziecka i pary jeździec – koń.
W tym wieku podstawowymi i jedynymi sponsorami w większości przypadków są rodzice dziecka, którzy od początku muszą być poważnie przez nas traktowani, od początku muszą wiedzieć gdzie zaczyna się ich rola, a gdzie kończy i zaczyna rola trenera.
Jeśli od początku ustalimy te kwestie, w późniejszym czasie mniej przykrych sytuacji nas w życiu spotka.

Co wg Ciebie jest najistotniejsze na początku procesu sportowego szkolenia ?

M.P. Kluczem do sukcesu jest dobranie odpowiedniego konia dla dziecka.

Bardzo często zdarza się tak, że instruktorzy nie mają wiedzy na ten temat.
Trenują latami dzieci na koniach nie nadających się do tego nawet w 50 %.
Powoduje to nie tylko brak wyników i sukcesów, ale także zniechęcenie do sportu rodziców i w końcu także samego jeźdźca.

Bardzo ważne jest ustalenie planów treningowych.

Ja w swojej pracy zawsze to robię i ustalam cele główne ( główne starty) w sezonie. Cały kalendarz powinien być przedstawiony przed sezonem rodzicom i przez nich zaakceptowany. Wiąże się to przecież z ogromnym obciążeniem finansowym, do którego muszą się przygotować.

Zakładając , ze mamy już dobrą parę koń- jeździec musimy tak maneżować startami tej pary w roku, aby przede wszystkim nie doprowadzić do kontuzji ( tu pojawia się kolejny widoczny problem w naszym środowisku).

Brak jest profilaktyki, zabiegów podtrzymujących, regularnych konsultacji ortopedycznych , czy chiropraktycznych. Nie mamy niestety we krwi tego, żeby na bieżąco współpracować z lekarzami i fizjoterapeutami.

Moją maksymą życiową jest powiedzenie, ze „lepiej zapobiegać niż leczyć” i staram się do niej stosować w swojej pracy treningowej.

Jak oceniasz aktualny poziom zaplecza trenerskiego w Polsce?

M.P.
Wyszkolenie trenerów zajmujących się treningiem dzieci- to jest temat rzeka.
Uczestnicząc w zawodach rangi regionalnej ( Na Zawodach Ogólnopolskich jest już dużo wyższy poziom i mało przypadkowych osób) obserwuje przerażający brak wiedzy oraz brak umiejętności jej przekazywania.
Nie wspomnę już o wiedzy fachowej z zakresu samej jazdy konnej.

Za mało jest w Polsce obowiązkowych rzetelnych szkoleń dla instruktorów pracujących z dziećmi, szkoleń z zakresu psychologi , pedagogiki i metodyki nauczania.

To niestety jest spowodowane właśnie uwolnieniem do tego jakże odpowiedzialnego zawodu!

Ja, będąc absolwentką AWF musiałam bezwzględnie wiedzieć jak dotrzeć do dziecka, które po nieudanym starcie straciło motywację do dalszej pracy, uczono mnie tego i wymagano wiedzy praktycznej.

Patrząc na rozprężalnie podczas Zawodów Regionalnych zastanawiam się często, jak ten młody człowiek ma wykonać polecenie trenera, skoro komenda jest nielogiczna i niezrozumiała nawet dla mnie.

Bardzo prosty przykład: mózg człowieka jest tak skonstruowany, że mówiąc ” NIE PODNOŚ RĘKI DO GÓRY” przyjmuje wszystko oprócz „NIE „.

Jeśli chcemy aby komenda była zrozumiana i zapamiętana przez naszego jeźdźca należy użyć „OPUŚĆ RĘKĘ W DÓŁ”- przykładów takich można mnożyć…

DSC_7455

Kolejnym ważnym elementem szkoleniowym jest metodyka nauczania danego ruchu, aby wykonać całe ćwiczenie prawidłowo. I tu także funkcjonuje wiele zasad – Od łatwego- do trudnego, od prostego do skomplikowanego.

Jeśli znamy te zasady nie musimy wyważać otwartych drzwi.

Jak widzę na rozprężalni przed konkursem trenera który krzyczy ” nie ciągnij za ryj” ( nie wspomnę nomenklaturze i o błędnej komendzie z NIE na początku)- to nie mogę na to patrzeć.
Dziecko nie może nie ciągnąć, bo za grosz nie ma równowagi na koniu i całą równowagę zamiast na nodze trzyma na ręce- żeby najzwyczajniej nie spaść.
A ciągnie za wodze, bo nie zostało przygotowane do tego w domu, żeby za nie nie ciągnąć….

Podsumowanie.

To niezbyt optymistyczny obraz tego co się dzieje.
Oby rynek szybko zweryfikował niekompetentnych trenerów.

Dziwi też fakt, dlaczego wciąż tak mało popularne w środowisku jest zawieranie umów z trenerami. Oszczędziłoby to wielu niedomówień na etapie bieżącej współpracy.

Umowa o trening konia czy zawodnika powinna być standardem, który świadczy o profesjonalnym podejściu szkoleniowca do swojej pracy.
Niestety, z reguły umowa polega tylko na tym, ile należy zapłacić za odbytą lekcję .

Mamy nadzieje, że ten artykuł pomocny będzie przy kształtowaniu współpracy trener – zawodnik.
A tymczasem zapraszamy do oglądania filmowej szkoły jazdy http://interhorse.pl/Szkola_jezdziecka.html
oraz aktywnej dyskusji.

Z przyjemnością podpowiemy na co zwrócić uwagę nie tylko od strony formalnej przy kształtowaniu umów o trening konia czy zawodnika ale także od strony praktycznej.

10556505_888973754447853_3221590459669755428_n

Elżbieta Liberda (radca prawny, zawodnik ) & Magdalena Prasek ( zawodnik, trener ) 

 

 

 

fotografie wykorzystane w artykule autorstwa Oliwii Chmielewskiej. 

 

Magdalena PrasekAbsolwentka AWF we Wrocławiu na wydziale Menadżer Sportu i Studiów Podyplomowych Trenerów Sportu, licencjonowany Trener PZJ, członek Komisji WKE. ( Wojewódzka Komisja Edykacyjna), Sędzia Jeździectwa

Prowadzi z mężem firmę Interhorse, zajmującą się profesjonalnym szkoleniem koni i jeźdźców na każdym poziomie.

WYNIKI W MPMK:
Złoty medal na Mistrzostwach Polski Młodych Koni, 2008 (Estella)
Srebrny medal na Mistrzostwach Polski Młodych Koni 2008 (Cyrkonia)
Srebrny medal na Mistrzostwach Polski Młodych Koni w WKKW 2002 (Platan)
Brązowy medal na Mistrzostwach Polski Młodych Koni 2012 r. (Inka)
Dużo wygranych konkursów na zawodach rangi Ogólnopolskiej i Międzynarodowej
W ostatnim czasie 1 m-ce w RMK Bobrowy Staw- koń Over Group Idrys (lipiec 2015)
1m-ce RMK Jakubowice – koń Over Group Idrys ( lipiec 2015)

Sukcesy jako szkoleniowiec:
Wielu wyszkolonych Juniorów od poziomu podstawowego do konkursów MP.
Spod jej ręki wyszły m.in. Katarzyna Bobrowska i Agnieszka Cichanowicz reprezentujące KS Nad Wigrami.

 

Elżbieta Liberda

O autorze

Radca prawny, właściciel Kancelarii Prawo& Konie oraz Kancelarii Lex Perfecta. Radca prawny wpisany na listę radców prawnych w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie pod nr LB – 1568. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, Międzynarodowych Podyplomowych Studiów Menadżerskich Postgraduate Management Studies University of Illinois (USA) i Politechnikę Lubelską oraz studiów podyplomowych prawo podatkowe. Jako jedna z niewielu osób w środowisku prawniczym specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa jeździeckiego, prawa w hodowli koni , prawa weterynaryjnego oraz doradztwie prawnym dla świata sportu. Świadczy obsługę prawną dla wielu znanych zawodników, hodowców i ośrodków jeździeckich. Z sukcesami reprezentuje strony w postępowaniach Sądowych zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. Doradza i negocjuje kontrakty, pomaga w procesach tworzenia ośrodków jeździeckich oraz w ich bieżącej obsłudze prawnej. Przygotowuje i weryfikuje dokumentacje przy transakcjach kupna i sprzedaży koni. Świadczy usługi dla lekarzy weterynarii, pośredników w sprzedaży koni, kowali, przewoźników, sklepów internetowych. Obsługuje Stowarzyszenia, Fundacje, Spółki. Doradza w wyborze optymalnych form prowadzenia działalności. Autorka wielu publikacji związanych z szeroko pojętym prawem sportowym i prawem cywilnym. Wykładowca i prelegent szkoleń i studiów podyplomowych. Prywatnie właścicielka trzech koni - andaluzyjskiego wałacha Don Joaquin na którym z powiedzeniem startuje w rywalizacji sportowej , hanowerskiego wałacha Caprio , oraz młodziutkiego ogiera Faruk rasy lusitano. Obecnie łączy dwie pasje - prawo i konie. Każdą wolną chwilę spędza w stajni trenując jeździectwo. Z końmi związana od ponad 20 lat. Jest czynną zawodniczką dyscypliny ujeżdżenie. Posiada uprawnienia instruktora jazdy konnej i sędziego. Obecnie zawodniczka konkursów ujeżdżenia na poziomie małej rundy. Jako junior sportowo realizowała się również w konkurencji skoków przez przeszkody. W związku z doskonałą znajomością problemów pojawiających się w branży jeździeckiej i hodowlanej jak i posiadaną specjalistyczną wiedzą prawniczą prowadzi praktykę w tym zakresie.

Brak komentarzy



nineteen − 10 =