Sprzedaż konia z zastrzeżeniem prawa własności. Czyli jak zabezpieczyć sobie zapłatę ceny.

22
Sie
2016
Autor: Elżbieta Liberda  /   Biznes / Hodowla / Prawo / Sport / Sprzedaż koni   /   Brak komentarzy

 

AB7A2218Pojawiają się  przypadki, kiedy de facto zawieramy umowę  Sprzedaży konia,  ale termin zapłaty ceny za konia pozostaje odroczony.

Dostajemy część ceny, na kolejną transze jednak musimy chwilę zaczekać …

 Intencją Sprzedawcy jest wówczas  chęć zabezpieczenia swoich  interesów finansowych.

Klienci często pytają  – jak mamy się zabezpieczyć ? Czy będziemy w razie czego mogli odebrać konia ? 

Niestety, bez odpowiednio sformułowanych zapisów umownych nie !

Ogólną zasadą w przypadku umów sprzedaży koni jest, że umowa sprzedaży rzeczy ruchomych oznaczonych co do tożsamości przenosi ich własność na kupującego już z chwilą jej zawarcia (art. 155 § 1 k.c.).

 

Tym samym własność konia przechodzi na kupującego zasadniczo już w chwili zawarcia umowy sprzedaży, niezależnie od tego, czy uiści on później cenę, czy nie.

Taki stan rzeczy może być niekorzystny dla sprzedającego w szczególności w sytuacji, gdy koń jest wydawany przed zapłatą całej ceny.

 

Kupujący będąc już w posiadaniu zwierzęcia może odmówić zapłaty pozostałej kwoty lub też odwlekać to w czasie.

 

W przypadku kiedy w umowie sprzedaży nie postanowimy inaczej, co do zasady, pomimo, iż nie otrzymaliśmy całej uzgodnionej kwoty, nowy właściciel konia może swobodnie nim dysponować, a nawet sprzedać go osobie trzeciej.

Sprzedawcy służy wprawdzie roszczenie o zapłatę ceny, lecz w przypadku niewypłacalności kupującego może się ono okazać nieskuteczne.

 

Stosownie do uregulowań zawartych w art. 589 k.c., każda sprzedaż połączona z elementem kredytowym, tj. gdy zapłata całości lub choćby części ceny ma nastąpić w przyszłości, a w tym i sprzedaż na raty, może być powiązana z zastrzeżeniem, że własność rzeczy przejdzie na kupującego dopiero po zapłaceniu całej ceny (łac. pactum reservati dominii).

Sprzedawca stara się w ten sposób zapobiec temu, by kupujący mógł przed zapłatą ceny swobodnie rozporządzać rzeczą, a w szczególności zbyć ją osobom trzecim. Kupujący narażałby się bowiem wówczas zarówno na sankcje cywilnoprawne, jak i karnoprawne za sprzeniewierzenie.

 

Według kodeksu cywilnego zastrzeżenie prawa własności rzeczy przez sprzedawcę, aż do momentu całkowitego uiszczenia ceny kupna traktuje się, w razie wątpliwości, jako sprzedaż dokonaną pod warunkiem zawieszającym (art. 589 k.c.). Ziszczenie się warunku powoduje zatem z mocy samego prawa przejście własności rzeczy na kupującego.

 

Zastrzeżenie własności przez sprzedawcę ma na celu zabezpieczenie kwestii związanych z zapłatą ceny.

Kupujący, któremu koń został wydany, jest z mocy umowy sprzedaży uprawniony do posiadania go, pomimo że nie stał się on jeszcze formalnie jego właścicielem.

Kupujący traci jednak swoje uprawnienie do posiadania konia razie niezapłacenia ceny w umówionym czasie. Uprawnienie do posiadania konia traci już w momencie zwłoki w zapłacie ceny.

Zastrzeżenie własności przez sprzedawcę umożliwia Sprzedawcy odzyskania konia z tej przyczyny, że kupujący nie wywiązał się w terminie z obowiązku zapłaty ceny.

 

Należy jednak pamiętać, iż wydanie konia przed zapłatą całej ceny, nawet w sytuacji, gdy sprzedawca zastrzegł sobie prawo własności, wiąże się z istotnym ryzykiem.

Kupujący jest uprawniony bowiem do korzystania z konia , a co za tym idzie istnieje ryzyko iż np. podczas użytkowania konia doprowadzi do powstania kontuzji czy też w niewłaściwy sposób prowadzony będzie trening.

 

Poza kwestią właściwego użytkowania zwierzęcia ryzyko dotyczy takich sytuacji jak możliwość sprzedaży konia osobie trzeciej. Jeżeli ów osoba trzecia w dobrej wierze obejmie konia w posiadanie, uzyska jego własność (art. 169 § 1 k.c.), to w konsekwencji sprzedawca utraci własność rzeczy. Oczywiście sprzedawcy w takiej sytuacji będzie przysługiwać roszczenie o odszkodowanie od nierzetelnego kupującego, ale nie będzie mógł występować z roszczeniami wobec osoby, która nabyła własność jego konia w dobrej wierze – oczywiście nie wiedząc o tym iż Sprzedawca nie był de facto uprawniony do rozporządzenia koniem.

O swoje interesy warto zatem zawsze zadbać w profesjonalnie przygotowanej umowie.

Elżbieta Liberda

Niniejszy artykuł  może być wykorzystywany wyłącznie w celach informacyjnych.Z wyjątkiem sytuacji dopuszczalnych przez prawo lub uzyskania zgody autora, jakiekolwiek kopiowanie, powielanie, udostępnianie lub rozpowszechnianie całości lub fragmentów jest bezwzględnie zabronione. Niniejszy artykuł, ani żaden jego fragment nie może być przedmiotem obrotu bez uzyskania odpowiedniej licencji.

Cała zawartość niniejszej witryny internetowej jest własnością Elżbiety Liberda i jest chroniona prawem autorskim.

 

Elżbieta Liberda

O autorze

Radca prawny, właściciel Kancelarii Prawo& Konie oraz Kancelarii Lex Perfecta. Radca prawny wpisany na listę radców prawnych w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie pod nr LB – 1568. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, Międzynarodowych Podyplomowych Studiów Menadżerskich Postgraduate Management Studies University of Illinois (USA) i Politechnikę Lubelską oraz studiów podyplomowych prawo podatkowe. Jako jedna z niewielu osób w środowisku prawniczym specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa jeździeckiego, prawa w hodowli koni , prawa weterynaryjnego oraz doradztwie prawnym dla świata sportu. Świadczy obsługę prawną dla wielu znanych zawodników, hodowców i ośrodków jeździeckich. Z sukcesami reprezentuje strony w postępowaniach Sądowych zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. Doradza i negocjuje kontrakty, pomaga w procesach tworzenia ośrodków jeździeckich oraz w ich bieżącej obsłudze prawnej. Przygotowuje i weryfikuje dokumentacje przy transakcjach kupna i sprzedaży koni. Świadczy usługi dla lekarzy weterynarii, pośredników w sprzedaży koni, kowali, przewoźników, sklepów internetowych. Obsługuje Stowarzyszenia, Fundacje, Spółki. Doradza w wyborze optymalnych form prowadzenia działalności. Autorka wielu publikacji związanych z szeroko pojętym prawem sportowym i prawem cywilnym. Wykładowca i prelegent szkoleń i studiów podyplomowych. Prywatnie właścicielka trzech koni - andaluzyjskiego wałacha Don Joaquin na którym z powiedzeniem startuje w rywalizacji sportowej , hanowerskiego wałacha Caprio , oraz młodziutkiego ogiera Faruk rasy lusitano. Obecnie łączy dwie pasje - prawo i konie. Każdą wolną chwilę spędza w stajni trenując jeździectwo. Z końmi związana od ponad 20 lat. Jest czynną zawodniczką dyscypliny ujeżdżenie. Posiada uprawnienia instruktora jazdy konnej i sędziego. Obecnie zawodniczka konkursów ujeżdżenia na poziomie małej rundy. Jako junior sportowo realizowała się również w konkurencji skoków przez przeszkody. W związku z doskonałą znajomością problemów pojawiających się w branży jeździeckiej i hodowlanej jak i posiadaną specjalistyczną wiedzą prawniczą prowadzi praktykę w tym zakresie.

Brak komentarzy



eighteen + 7 =