Sprzedaż „cudzego” konia. Kradzież czy przekroczenie uprawnień ?

12
Paź
2016
Autor: Elżbieta Liberda  /   Biznes / Hodowla / Prawo / Sport / Sprzedaż koni   /   Brak komentarzy

Sprzedaż „cudzego” konia.

Kradzież czy przekroczenie uprawnień ?

 

 

Handel końmi w dzisiejszych czasach nabiera tempa. W związku z intensywnym rozwojem jeździectwa i hodowli transakcje sprzedaży i zakupu przyjmują różne formy. prawo_konie_z_logo_3_resize-kopia

Niedawne zmiany w prawie wprowadziły trochę zamieszania, ale co do zasady zaczynają porządkować rynek.

Z uwagi na fakt, iż w obecnym stanie prawnym najistotniejszym czynnikiem precyzującym prawa i obowiązki stron jest umowa, powoli do lamusa zaczynają odchodzić zwyczaje przenoszenia własności koni na zasadzie nieformalnych i „koleżeńskich” ustaleń.

Niestety, żadne regulacje prawne nie są w stanie w 100 % wyeliminować z rynku oszustów…

Dlatego tak ważne jest aby w jak największym stopniu się zabezpieczyć.

 

 

 

Nieuczciwe praktyki.

 

Wartość koni często jest niebagatelna. A jak wiadomo możliwość szybkiego zrobienia interesu kusi…

Do niedawna rzadkim zjawiskiem była kradzież koni. Z reguły bowiem „szara strefa” działała w obszarze drobnych kradzieży sprzętu jeździeckiego czy też wyposażenia stajni.

Niestety praktyka pokazuje, że światek przestępczy nie próżnuje.

Prawnicy kancelarii Prawo & Konie coraz częściej uczestniczą w sporach, kiedy to konia kupiono od osoby która nie była jego właścicielem…

Ale czy od razu możemy mówić, że sprzedawca który dokonał zbycia konia dopuścił się kradzieży? Z pewnością nie.

Przyjrzyjmy się zatem co na to prawo.§§§§§

 slider04

       Kradzież w świetle przepisów

 

Zgodnie z definicją zawartą w przepisach kodeksu karnego kradzież (art. 278 k.k.) oznacza zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia.

Jak wiadomo, koń w świetle prawa traktowany jest jako rzecz ruchoma. W związku z powyższym, przepisy o kradzieży rzeczy stosuje się także do zaboru w celu przywłaszczenia cudzego zwierzęcia.

Prawo pod pojęciem zaboru rozumie fizyczne wyjęcie rzeczy (w naszym przypadku konia) spod tzw. władztwa właściciela. Wymóg dokonania zaboru oznacza, że nie jest możliwa kradzież konia znalezionego przez sprawcę lub też powierzonego mu przez właściciela. Oczywiście, nie wyklucza to odpowiedzialności za inne przestępstwo, a mianowicie za przywłaszczenie, o czym będzie mowa dalej.

 

Z klasyczną kradzieżą zatem będziemy mieli do czynienia wówczas, kiedy sprawca ma na celu lub godzi się na możliwość przywłaszczenia konia, który znajduje się w posiadaniu innej osoby.

Aby dany czyn zakwalifikować jako kradzież niezbędne jest wykazanie, że sprawca miał świadomość znaczenia swojego działania. Oznacza to, że zmierzał on do przywłaszczenia zwierzęcia.

 

Skutki – zagrożenie karne.

 

Jeżeli przedmiotem kradzieży jest cudza rzecz ruchoma (art. 278 § 1k.k.), to sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

W przypadku typu uprzyab7a0911wilejowanego (wypadek mniejszej wagi) sprawcy grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

O kwalifikowaniu zachowania jako wypadku mniejszej wagi decydować winny okoliczności, które zaliczane są do znamion typu czynu zabronionego. Istotne znaczenie mają w szczególności: użyte środki w celu dokonania kradzieży, charakter i rozmiar szkody wyrządzonej lub grożącej dobru chronionemu prawem, czas, miejsce i inne okoliczności popełnienia przestępstwa oraz odczucie szkody przez pokrzywdzonego. Dodatkowo istotny jest stopień zawinienia oraz motywacja i cel działania sprawcy.

W przypadku przestępstwa kradzieży konia możliwe będzie również orzeczenie środka karnego w postaci obowiązku naprawienia szkody (art. 46 k.k. )

Ostrzejsze sankcje karne przewidziane są dla kradzieży z włamaniem, rozboju czy też kradzieży rozbójniczej.

 

Tryb ścigania

Przestępstwo kradzieży jest ścigane z urzędu. Jednakże w przypadku gdy pokrzywdzonym jest osoba najbliższa wymagane jest złożenie wniosku przez osobę pokrzywdzoną (art. 278 § 4 k.k.).

Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Kradzież czy przywłaszczenie? Istotne różnice .

 Klasyczna kradzież koni zdarza się na szczęście stosunkowo rzadko.

Wymaga bowiem przemyślanego i dobrze zorganizowanego działania sprawców, jak również wiedzy na temat zachowań koni. Sam przecież proces transportowania skradzionego zwierzęcia do łatwych nie należy.

Z reguły  w stajniach w zasadzie całą dobę znajduje się personel czy też systemy monitorujące.

Aczkolwiek w przypadku zwierząt sportowych czy hodowlanych o dużej wartości są i tacy którym nie straszne są wszelkie zabezpieczenia .

Głośna sprawa z przed kilku lat ogiera arabskiego Walor, odnoszącego sukcesy sportowe skusiła do zaplanowania całej akcji tak, aby wywieść konia ze stajni. Na szczęście finał zdarzenia okazał się fiaskiem dla sprawców, a ogier wrócił szczęśliwie do właścicielki.

W praktyce do kradzieży najczęściej dochodzi kiedy konie funkcjonują w wychowie padokowym i wówczas koń nagle znika z pastwiska …

 

Motywacja sprawców z reguły jest taka sama. Chodzi oczywiście o aspekt finansowy. Konsekwencją dokonanej kradzieży często jest najbardziej przykry dla właścicieli skutek. A mianowicie sprawcy kradną konie celem sprzedaży ich do nielegalnych ubojni, tak aby zarobić kilka tysięcy złotych…

 

Nawet ujęcie sprawcy i wymierzenie przez Sąd stosownej sankcji nigdy przecież nie zrekompensuje właścicielowi straty swojego przyjaciela….

 

W środowisku jeździeckim zdecydowanie częstsze są sytuacje które pozornie kwalifikowane są jako kradzież , lecz w istocie stanowią tzw. przywłaszczenie.

 

A jaka jest różnica ?

 

Przywłaszczenie różni się bowiem od kradzieży brakiem elementu zaboru rzeczy. Aby przywłaszczyć sobie konia , sprawca nie musi wykazywać przestępnej aktywności.

 Przywłaszczenie może dotyczyć sytuacji kiedy np. oddajemy konia do pensjonatu, wydzierżawiamy go bądź też użyczamy.

W przypadku tego przestępstwa sprawca nie dokonuje zaboru konia, ponieważ znajduje się w on już w jego posiadaniu.

Życie pisze różne scenariusze…, zdarza się, ze musimy oddać konia na przechowanie nawet na bardzo długi okres.

Co jednak w sytuacji kiedy planujemy odebrać konia, a w stajni już go nie ma?

Przywłaszczenie oczywiście również stanowi przestępstwo. Różnica między przestępstwem kradzieży, a przestępstwem przywłaszczenia polega na tym, że sprawca kradzieży zabiera z posiadania innej osoby konia w celu przywłaszczenia go, natomiast w przypadku przywłaszczenia koń znajduje się już w jego legalnym i nie bezprawnym, posiadaniu.

Przywłaszczenie polega zatem na uzurpowaniu sobie własności, czyli zamiarze postępowania z koniem tak, jak by się było jego właścicielem. Sprawca może dokonać czynu zabronionego poprzez np. sprzedaż konia tj. rozporządzenie nim na rzecz osób trzecich, pomimo braku uprawnień właścicielskich.

 

Często jednak ma miejsce sytuacja kiedy sprawca próbuje „włączyć” konia do swego stanu posiadania (np. nie zwracając konia właścicielowi ).

 

Przywłaszczenie jest tzw. przestępstwem skutkowym. Skutkiem jego dokonania jest bowiem utrata konia przez właściciela.

 

W przypadku wspomnianej wcześniej sytuacji, kiedy oddamy konia do przechowania, natomiast właściciel stajni nie zechce konia zwrócić i rozporządzi nim tak, jakby przysługiwał mu tytuł własności do konia, mamy do czynienia z typem kwalifikowanym przestępstwa przywłaszczenia które określa się jako sprzeniewierzenie.

Polega ono na przywłaszczeniu sobie rzeczy powierzonej sprawcy, tzn. przekazanej mu
z zastrzeżeniem jej zwrotu (np. przekazana innej osobie pod opiekę, użyczonej, oddanej na przechowanie lub w zastaw). Jako nadużycie zaufania zasługuje na surowszą ocenę i jest obarczone wyższa sankcją (od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności).

 

Kupno konia pochodzącego z kradzieży.

 

Niestety, zdarzają się sytuacje kiedy dokonaliśmy zakupu kradzionego konia.

Co wówczas? Czy jesteśmy narażeni na obowiązek jego zwrotu?

 

Z reguły wiedzę o takim fakcie uzyskujemy już po długim okresie, kiedy jesteśmy w jego posiadaniu. Ponieśliśmy określone koszty związane z jego utrzymaniem, treningiem itp. Kiedy dowiadujemy się, iż sprzedawca nie był uprawniony do rozporządzenia zwierzęciem pojawia się szereg wątpliwości co z tym fantem zrobić? Na szczęście przepisy prawa przewidują ochronę nabywców, którzy nie mieli wiedzy o tym, że Sprzedawca nie był uprawniony do sprzedaży zwierzęcia. Są jednak pewne warunki jakie musimy spełnić aby móc skorzystać ze wspomnianej ochrony prawnej.

W omawianej sytuacji na uwagę zasługuje przepis art. 169 k.c., który stanowi w § 1, iż jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze; § 2 jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu (…).

 

Powyższy przepis odnosić się będzie do nabycia od nieuprawnionego, ale ze skutkiem przejścia własności na nabywcę, pomimo że zbywca nie był uprawniony do rozporządzania rzeczą.

Własność przechodzi na nabywcę ale pod warunkiem, że :

  1. kupujący działał w dobrej wierze,
  2. zbywca władał koniem
  3. zbywca dokonał wydania konia nabywcy.

 

Art. 169 k c., chroni niczego nieświadomych nabywców, którzy nie wiedzą, że osobą sprzedającą konia nie był jego właścicielem lub, że koń pochodził z kradzieży.

Nieuprawnionym do sprzedaży będzie nie tylko osoba która kolokwialnie rzecz ujmując ukradła konia .

Może być to „nie właściciel”, ale może być nim także i sam właściciel, który np. dokonuje zbycia konia, który został zajęty w toku egzekucji ; rozporządza koniem który obciążony był prawem odkupu, albo sprzedany został mu na raty. za pieniądze uzyskane z kredytu bankowego w okolicznościach objętych hipotezą i dyspozycją art. 588 k.c. (Do zabezpieczenia roszczeń banku, który kredytu udziela, przysługuje mu ustawowe prawo zastawu na rzeczy sprzedanej, dopóki rzecz znajduje się
u kupującego).

Poza tym za nieuprawnioną uważa się osobę, która z jakichkolwiek powodów rozporządza zwierzęciem powierzonym mu przez właściciela – np. do przechowania. Do osób nieuprawnionych należy także pełnomocnik właściciela, który nie miał umocowania do rozporządzenia koniem albo przekroczył zakres pełnomocnictwa.

Należy jednak pamiętać, że tzw. dobra wiara kupującego jest wyłączona, gdy wiedział on, że zbywca nie jest uprawniony do rozporządzania koniem, lub mógł się z łatwością o tym dowiedzieć.

Skorzystanie z ochrony jaka daje prawo nie zwalnia jednak kupujących z obowiązku dochowania należytej staranności w momencie transakcji nabycia konia. Nabywca z reguły nie ma obowiązku sprawdzania autentyczności np. dowodów potwierdzających własność, ale jeżeli okoliczności towarzyszące transakcji budzą wątpliwości co do uprawnień zbywcy lub jeżeli doświadczenie życiowe tego wymaga, to nabywca powinien podjąć starania w celu wyjaśnienia tych wątpliwości.

 

Wady prawne przy sprzedaży koni.zrzut-ekranu-2016-08-07-o-15-15-24

Niezależnie od ochrony nabywców przewidzianej w wyżej cytowanym przepisie, osoba która nabyła konia od osoby nieuprawnionej do jego sprzedaży może skorzystać z tzw. rękojmi za wady prawne.

Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli sprzedany koń ma wadę fizyczną lub prawną.

Wada prawna występuje, jeżeli

  • sprzedane zwierzę stanowi własność osoby trzeciej, albo
  • jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej,
  • a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu.

 

Podsumowanie:

Jak widać z powyższego dokonując zakupu konia, trzeba wziąć pod uwagę poza sprawdzeniem czy koń odpowiada naszym oczekiwaniom wiele aspektów prawnych.

Przede wszystkim należy sprawdzić czy sprzedawca posiada tytuł prawny do konia i czy może nam go skutecznie sprzedać. Dokładna analiza dokumentacji i przeniesienie wszelkich ustaleń do umowy zawartej miedzy stronami to niezbędne czynniki bezpiecznej transakcji.

  • artykuł opublikowany był na łamach magazynu Gallop

Niniejszy artykuł  może być wykorzystywany wyłącznie w celach informacyjnych.Z wyjątkiem sytuacji dopuszczalnych przez prawo lub uzyskania zgody autora, jakiekolwiek kopiowanie, powielanie, udostępnianie lub rozpowszechnianie całości lub fragmentów jest bezwzględnie zabronione. Niniejszy artykuł, ani żaden jego fragment nie może być przedmiotem obrotu bez uzyskania odpowiedniej licencji.

Cała zawartość niniejszej witryny internetowej jest własnością Elżbiety Liberda i jest chroniona prawem autorskim.

Elżbieta Liberda

O autorze

Radca prawny, właściciel Kancelarii Prawo& Konie oraz Kancelarii Lex Perfecta. Radca prawny wpisany na listę radców prawnych w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie pod nr LB – 1568. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, Międzynarodowych Podyplomowych Studiów Menadżerskich Postgraduate Management Studies University of Illinois (USA) i Politechnikę Lubelską oraz studiów podyplomowych prawo podatkowe. Jako jedna z niewielu osób w środowisku prawniczym specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa jeździeckiego, prawa w hodowli koni , prawa weterynaryjnego oraz doradztwie prawnym dla świata sportu. Świadczy obsługę prawną dla wielu znanych zawodników, hodowców i ośrodków jeździeckich. Z sukcesami reprezentuje strony w postępowaniach Sądowych zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. Doradza i negocjuje kontrakty, pomaga w procesach tworzenia ośrodków jeździeckich oraz w ich bieżącej obsłudze prawnej. Przygotowuje i weryfikuje dokumentacje przy transakcjach kupna i sprzedaży koni. Świadczy usługi dla lekarzy weterynarii, pośredników w sprzedaży koni, kowali, przewoźników, sklepów internetowych. Obsługuje Stowarzyszenia, Fundacje, Spółki. Doradza w wyborze optymalnych form prowadzenia działalności. Autorka wielu publikacji związanych z szeroko pojętym prawem sportowym i prawem cywilnym. Wykładowca i prelegent szkoleń i studiów podyplomowych. Prywatnie właścicielka trzech koni - andaluzyjskiego wałacha Don Joaquin na którym z powiedzeniem startuje w rywalizacji sportowej , hanowerskiego wałacha Caprio , oraz młodziutkiego ogiera Faruk rasy lusitano. Obecnie łączy dwie pasje - prawo i konie. Każdą wolną chwilę spędza w stajni trenując jeździectwo. Z końmi związana od ponad 20 lat. Jest czynną zawodniczką dyscypliny ujeżdżenie. Posiada uprawnienia instruktora jazdy konnej i sędziego. Obecnie zawodniczka konkursów ujeżdżenia na poziomie małej rundy. Jako junior sportowo realizowała się również w konkurencji skoków przez przeszkody. W związku z doskonałą znajomością problemów pojawiających się w branży jeździeckiej i hodowlanej jak i posiadaną specjalistyczną wiedzą prawniczą prowadzi praktykę w tym zakresie.

Brak komentarzy



five × two =