Soring jako forma znęcania się nad zwierzętami

16
Sty
2019
Autor: Elżbieta Liberda  /   Biznes / Hodowla / Prawo   /   Brak komentarzy

„Ponieważ współczucie w stosunku do zwierząt jest tak nierozerwalnie związane z dobrocią charakteru, można zaufać poglądowi, że jeśli ktoś jest okrutny wobec zwierząt, to nie może to być dobry człowiek.” – Arthur Schopenhauer doskonale podsumowuje wszelkie smutne refleksje, które nasuwają się gdy zgłębiamy zjawisko stosowania tzw. soringu. Jest to niezwykle okrutny i bezwzględny sposób traktowania koni. Czym jest, czemu służy i przede wszystkim – co na to prawo?

 

Co to jest soring ?

Soring to praktyka stosowana przede wszystkim w USA, mniej więcej od końca lat 40. Dotyczyła koni rasy Tennessee Walker, znanych z unikalnego chodu. Rasa ta błyskawicznie podbiła rynek, jednak na skutek recesji w latach 50 – tych, popularność tychże koni zmalała. Historie dotyczące wykształcenia się tej okrutnej praktyki są różne, ale jak głosi jedna z nich, pewien właściciel konia tej rasy odkrył, że olej gorczycowy, który jest silnie toksyczny i nafta, używana tradycyjnie do czyszczenia dróg, po wtarciu w kopyta konia sprawiają, że jego chód staje się żywszy. Chód koni stał się lepszy niż kiedykolwiek wcześniej, co potwierdzali zachwyceni widowiskiem widzowie. Motywowani sukcesem nowo powstałej metody hodowcy, zaczęli ją ulepszać. Okazało się bowiem, że stosowanie soringu to oszczędność czasu (a co za tym idzie – i pieniędzy) inwestowanego w trening konia, a po drugie doskonałe rozwiązanie dla właścicieli mniej uzdolnionych koni. Nic więc dziwnego, że właścicieli koni rasy Tannessee Walker (a z czasem również innych), zaczęli eksperymentować i rozwijać te praktyki, krzywdząc tym samym niewinne zwierzęta…

 

Negatywne skutki stosowania soringu

Niestety ta długoletnia praktyka spowodowała, że obecnie znanych jest wiele metod soringu, zarówno tych mechanicznych, jak i chemicznych. Należy jednoznacznie stwierdzić, że każda z form soringu powoduje chroniczny ból i cierpienie u konia. Stosowane są pasy, łańcuchy, wyjątkowo okrutne metody podkuwania albo środki chemiczne takie jak olej z gorczycy, który jest wyjątkowo toksyczną i rakotwórczą substancją, a także olej napędowy, nafta czy kwas salicylowy.

Stosowanie soringu w każdym przypadku sprawia niewyobrażalny ból zwierzętom, powoduje liczne obrażenia, a także negatywnie wpływa na układ nerwowy i organy wewnętrzne zwierzęcia. Niestety soring jest stosowany również w stosunku do najmłodszych koni, bo wtedy metody te odnoszą szczególnie dobre rezultaty. Nie pozostaje to bez znaczenia na prawidłowy rozwój koni.

Każdy z nas, który ma nawet podejrzenie, że w stosunku do danego zwierzęcia stosowany jest soring powinien ten fakt zgłosić właściwym służbom.

Typowe oznaki stosowanych tortur:

  • nadwrażliwość lub obrzęk w okolicach pęcin na obydwu przednich nogach,
  • blizny lub granulowate guzki na pęcinach,
  • anormalny porost włosów na pęcinach (efekt wypalenia kwasami)
  • koń często i długo przyjmuje pozycję leżącą, ma bardzo opuchnięte nogi
  • blizny na koronkach i pęcinach
  • koń ma trudności z chodzeniem wykazując kulawiznę na wszystkie nogi

Są to tylko niektóre z objawów, które powinny wzbudzić czujność i być wystarczającą podstawą do interwencji.

 

Administracyjne i karne środki ochrony zwierząt

Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. – „ Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.” Art. 6 ust. 1a wprost zabrania znęcania się nad zwierzętami. Zgodnie z ustawą przez znęcanie należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień. Katalog niedopuszczalnych czynności jest bardzo szeroki i ma charakter otwarty, co oznacza, iż również stany faktyczne inne od opisanych poniżej, mogą być uznane za znęcanie się nad zwierzęciem. Ustawodawca jako przykłady znęcania się nad zwierzętami wskazuje między innymi: umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, używanie do pracy albo w celach sportowych lub rozrywkowych zwierząt chorych, a także zbyt młodych lub starych oraz zmuszanie ich do czynności, których wykonywanie może spowodować ból czy  stosowanie okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt. Bezsprzecznie stosowanie jakiejkolwiek metody soringu, należy uznać za sprzeczne z obowiązującym prawem!

W ustawie przewidziane są zarówno środki administracyjne, jak i karne, które mogą być zastosowane jako pomoc cierpiącemu zwierzęciu.

Jeśli jesteście Państwo świadkami sytuacji, w której ktoś stosuje soring lub jakiekolwiek inne metody znęcania się nad zwierzętami, należy wówczas niezwłocznie zawiadomić Policję, Straż Gminną, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Wtedy zwierzę może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) i przekazane do schroniska dla zwierząt, gospodarstwa rolnego lub ogrodu zoologicznego. Podmioty te muszą wyrazić zgodę na przyjęcie zwierzęcia, w przypadku jej braku zwierzę może być przekazane nawet osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.

Niezależnie od podjęcia działań na drodze administracyjnoprawnej należy pamiętać, że znęcanie się nad zwierzęciem jest przestępstwem. Kto znęca się nad zwierzętami podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeśli Sąd uzna, że sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Poza karą pozbawienia wolności Sąd w każdym wypadku orzeka przepadek zwierzęcia. Dodatkowo, Sąd może orzec tytułem środka karnego zakaz posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt.

Mimo stosunkowo dotkliwych kar za znęcanie się nad zwierzętami konieczne jest zwiększenie świadomości prawnej i udział społeczeństwa w ochronie praw zwierząt. Nasi przyjaciele pozostają bezbronni gdy, człowiek nie reaguje. Współpraca pomiędzy obywatelami, a odpowiednimi służbami może zminimalizować, a może nawet wkrótce wyeliminować wyjątkowo negatywne zjawisko znęcania się nad zwierzętami.

Nie pozostańmy obojętni!

Jeśli macie Państwo jakiekolwiek pytania, Kancelaria oferuje pomoc prawną w tym zakresie.

Elżbieta Liberda

O autorze

Radca prawny, właściciel Kancelarii Prawo& Konie oraz Kancelarii Lex Perfecta. Radca prawny wpisany na listę radców prawnych w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie pod nr LB – 1568. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, Międzynarodowych Podyplomowych Studiów Menadżerskich Postgraduate Management Studies University of Illinois (USA) i Politechnikę Lubelską oraz studiów podyplomowych prawo podatkowe. Jako jedna z niewielu osób w środowisku prawniczym specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa jeździeckiego, prawa w hodowli koni , prawa weterynaryjnego oraz doradztwie prawnym dla świata sportu. Świadczy obsługę prawną dla wielu znanych zawodników, hodowców i ośrodków jeździeckich. Z sukcesami reprezentuje strony w postępowaniach Sądowych zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. Doradza i negocjuje kontrakty, pomaga w procesach tworzenia ośrodków jeździeckich oraz w ich bieżącej obsłudze prawnej. Przygotowuje i weryfikuje dokumentacje przy transakcjach kupna i sprzedaży koni. Świadczy usługi dla lekarzy weterynarii, pośredników w sprzedaży koni, kowali, przewoźników, sklepów internetowych. Obsługuje Stowarzyszenia, Fundacje, Spółki. Doradza w wyborze optymalnych form prowadzenia działalności. Autorka wielu publikacji związanych z szeroko pojętym prawem sportowym i prawem cywilnym. Wykładowca i prelegent szkoleń i studiów podyplomowych. Prywatnie właścicielka trzech koni - andaluzyjskiego wałacha Don Joaquin na którym z powiedzeniem startuje w rywalizacji sportowej , hanowerskiego wałacha Caprio , oraz młodziutkiego ogiera Faruk rasy lusitano. Obecnie łączy dwie pasje - prawo i konie. Każdą wolną chwilę spędza w stajni trenując jeździectwo. Z końmi związana od ponad 20 lat. Jest czynną zawodniczką dyscypliny ujeżdżenie. Posiada uprawnienia instruktora jazdy konnej i sędziego. Obecnie zawodniczka konkursów ujeżdżenia na poziomie małej rundy. Jako junior sportowo realizowała się również w konkurencji skoków przez przeszkody. W związku z doskonałą znajomością problemów pojawiających się w branży jeździeckiej i hodowlanej jak i posiadaną specjalistyczną wiedzą prawniczą prowadzi praktykę w tym zakresie.

Brak komentarzy



four × four =