PROCENT OD SPRZEDAŻY KONIA. Odpowiedzialność za pośrednictwo w sprzedaży i kupnie koni.

22
Mar
2017
Autor: Elżbieta Liberda  /   Bez kategorii / Biznes / Hodowla / Prawo / Sport / Sprzedaż koni   /   Brak komentarzy

Usługa pośrednictwa staje się – wzorem państw zachodnich – coraz bardziej popularna.AB7A2961

Nic w tym dziwnego – sprawdzony pośrednik to gwarancja szybkiej i bezproblemowej transakcji.

Pomoc fachowca jest nieoceniona przy dokonywaniu wyboru naszego przyszłego sportowego partnera.

Wybór wierzchowca – to decyzja na długie lata. Warto więc skorzystać z pomocy osoby, która bardzo dobrze zna środowisko jeździeckie i może służyć fachową radą.

Pośrednik pozwoli nam zaoszczędzić czasu na poszukiwania odpowiadającego nam konia oraz będzie odpowiedzialny za przebieg i bezpieczeństwo transakcji. Musimy jednak pamiętać, że to wszystko będzie możliwe, jeśli wybierzemy na pośrednika odpowiednią osobę. Powinniśmy zatem przed podjęciem tej decyzji dowiedzieć się jakie wymagania powinien spełniać pośrednik w obrocie zwierzętami, jakie usługi i na jakich zasadach ma je świadczyć oraz za co i kiedy ponosi odpowiedzialność.

 

W związku z dynamicznie rozwijającym się rynkiem sprzedaży koni rekreacyjnych i sportowych w Polsce istotnego znaczenia nabiera działalność pośredników.

Szereg firm i osób trudniących się zawodowo treningiem koni coraz częściej rozszerza swą działalność o usługi pośredniczenia w sprzedaży zwierząt, bądź to wyszkolonych przez siebie wierzchowców, bądź też zgłoszonych tylko do sprzedaży .

 

Na stronach wielu utytułowanych zawodników pojawiają się liczne oferty sprzedaży. Niektóre z nich to tylko informacja o chęci sprzedaży konkretnego konia, inne zaś często zawierają szczegółowe opisy dotyczące predyspozycji zwierzęcia, stanu jego zdrowia, historii startów w zawodach.

Tym bardziej interesujące stają się oferty, kiedy rekomendację swą wydaje znana w środowisku jeździeckim stajnia czy też zawodnik, mogący pochwalić się sportowymi sukcesami.

Powstaje więc pytanie o odpowiedzialność osoby udzielającej przedmiotowych informacji oraz o jej rolę w procesie sprzedaży lub kupna wierzchowca.

 

 

Cel pośrednictwa

W wysoce wyspecjalizowanym świecie jeździeckim bezdyskusyjny jest fakt, że istnieje potrzeba zatrudniania pośredników przy wykonywaniu czynności, których to dający zlecenie (potencjalni nabywcy) sami nie realizują z powodu braku czasu, doświadczenia lub wiedzy, a przede wszystkim z braku informacji gdzie można nabyć „dobrego” konia.

Podstawowym zadaniem pośrednika jest skojarzenie kontrahentów w przyszłych transakcjach handlowych. Bezpośrednim celem podejmowanych czynności faktycznych przez pośrednika jest wywołanie skutku prawnego polegającego na doprowadzeniu do zawarcia przez zleceniodawcę umowy mającej za przedmiot sprzedaż (czasami dzierżawę) konia.

W zależności od zakresu umowy pośrednictwa pośrednik podejmuje takie czynności jak ogłaszanie oferty sprzedaży konia bądź chęci jego zakupu, przekazywania informacji o przedmiocie transakcji dotyczących np. stanu zdrowia, treningu, kariery sportowej, pochodzenia, cech charakteru warunkujących użytkowanie wierzchowca w danej dyscyplinie. Najczęściej pośrednik umocowany jest do informowania potencjalnych kontrahentów o warunkach zawarcia umowy, jak również do prowadzenia negocjacji.

Coraz częściej zdarzają się sytuacje kiedy kupując konia w ogóle nie spotykamy się z jego właścicielem.

Prezentuje go pośrednik, składa wszelkie zapewnienia, ustala z nami szczegóły zakupu.

Zakres zlecenia niewątpliwie uzależniony jest od tego kto jest rzeczonym pośrednikiem. I tak na przykład zlecając pośrednictwo w zakupie konia profesjonalnemu trenerowi czy zawodnikowi naturalnym jest, iż oczekiwać będziemy sprawdzenia predyspozycji sportowych danego konia i dostosowanie ich do poziomu zaawansowania zawodnika.

Zakres zlecenia może również zobowiązywać pośrednika do badania czy przedmiot świadczenia nie jest obarczony wadami (np. czy koń jest zdrowy) oraz do badania dokumentów takich jak. np. badanie kupno – sprzedaż, sprawdzenie tytułu własności oraz sporządzenie projektu przyszłej umowy przeniesienia własności.

Skala zjawiska pośrednictwa w handlu końmi doprowadziła do rozwoju jego rozmaitych odmian. I tak mogą być zawierane umowy pośrednictwa w sprzedaży koni oraz umowy pośrednictwa w kupnie.

Faktem powszechnie znanym w środowisku jeździeckim jest jednak brak jakiegokolwiek formalizmu przy angażowaniu pośredników w czynnościach zakupu czy sprzedaży konia. Umowy zawierane są na zasadzie koleżeńskich ustaleń w oparciu o panujące zwyczaje.

I nic w tym złego, gdy wszelkie warunki transakcji przeprowadzane są z należytą starannością, nabywca wierzchowca zadowolony jest z dokonanego zakupu, sprzedawca z uzyskanej ceny, a pośrednik z otrzymanego zwyczajowo przyjętego 10% wynagrodzenia.

Niestety rzeczywistość przynosi niejednokrotnie pasmo rozczarowań.

Coraz częściej mamy do czynienia z sytuacjami, kiedy po sfinalizowaniu transakcji okazuje się, że zwierzę nie spełnia naszych oczekiwań. Najbardziej problematyczne są sytuacje, kiedy to w niedługim czasie od zakupu konia wychodzi na jaw, iż koń jest dotknięty wadą zdrowia lub nie nadaje się do użytkowania ze względu na usposobienie czy też narowy.

W praktyce zleceniodawca będący nabywcą zwierzęcia będzie chciał obciążyć odpowiedzialnością pośrednika, gdy okaże się, że transakcja była chybiona. Zwykle jednocześnie odpowiedzialności poszukiwać będziemy także u innych osób zaangażowanych w transakcję, a więc przede wszystkim właściciela konia oraz weterynarza wykonującego badania wstępne.

Z uwagi na przedmiot rozważań artykułu skupimy się na analizie odpowiedzialności osób pośredniczących w transakcji.

 

Zawarcie umowy pośrednictwa. Ustnie czy na piśmie?

Problematykę umowy pośrednictwa regulują przepisy kodeksu cywilnego. Liczne kłopoty interpretacyjne pojawiają się głównie w związku z faktem, że jest to umowa nienazwana, a co za tym idzie brak jest konkretnych przepisów dotyczących tego typu umowy.

Na gruncie kodeksu cywilnego nie istnieje wymóg zawarcia umowy pośrednictwa w szczególnej formie. Decyduje o tym wola stron. Umowy zatem mogą być zawierane w formie pisemnej oraz – jak ma to miejsce najczęściej – w formie ustnej. W zależności od formy, w jakiej jest zawierana przedmiotowa umowa, pojawiać się mogą określone problemy interpretacyjne i dowodowe. I tak, jeśli zawieramy umowę pośrednictwa w formie ustnej, w razie sporu z pośrednikiem udowodnienie, że przyjął on na siebie określone obowiązki oraz składał konkretne zapewnienia będzie trudne, jednakże nie niemożliwe. Sięgnąć wówczas trzeba będzie po zeznania ewentualnych świadków oraz inne środki dowodowe, takie jak np. dokumenty, wymiana korespondencji między stronami itp.

W celu uniknięcia niedomówień najwłaściwszą formą zawierania tego typu umów będzie forma pisemna z precyzyjnie określonym zakresem obowiązków stron, wysokością wynagrodzenia oraz uregulowaniem kwestii odpowiedzialności pośrednika.

Obowiązki pośrednika

Źródłem obowiązków pośrednika jest umowa. Precyzyjne uregulowanie w umowie zakresu obowiązków pozwala uniknąć sporów o to, jakie czynności pośrednik jest zobowiązany podejmować w ramach ustalonego wynagrodzenia.

Z praktyki wiadomo, że do czynności tych zalicza się zamieszczanie ofert w prasie, Internecie lub ich wyszukiwanie, kontakty pośrednika z potencjalnymi klientami, oferowanie sprzedaży konia innym pośrednikom lub poszukiwanie zwierzęcia. Z istoty stosunku pośrednictwa wynika zatem podstawowy obowiązek tj. obowiązek dostarczania informacji. Pośrednik nabywa prawo do wynagrodzenia wówczas, gdy na skutek jego informacji o danej ofercie dochodzi do zawarcia umowy pomiędzy właścicielem a kupującym.

Problem pojawia się kiedy pośrednik działa na rzecz dwóch stron tej samej transakcji, jest jednocześnie pośrednikiem w kupnie i sprzedaży konia. Z punktu widzenia prawa taka sytuacja jest dopuszczalna, chyba, że strony zastrzegą w umowie, że pośrednik może działać tylko na rzecz jednej z nich. Sytuacja w której pośrednik działa na rzecz obydwu stron jednocześnie pozostawia pewną wątpliwość w zakresie bezstronności pośrednika. Z jednej strony bowiem, pośrednik reprezentując sprzedającego winien jest dążyć do uzyskania jak najwyższej ceny oraz przedstawić konia w jak najkorzystniejszy sposób, z drugiej zaś strony występując po stronie osoby kupującej powinien cenę maksymalnie „wytargować” i informować nawet o najmniejszych wadach dostrzeżonych u wierzchowca. Niemniej jednak takie sytuacje w obrocie maja miejsce. Pośrednik wówczas zobowiązany jest do wypracowania rozwiązania satysfakcjonującego każdą ze stron. Nie wolno mu natomiast dopuścić do konfliktu interesów. W sytuacji gdy chociażby potencjalnie konflikt taki jest możliwy pośrednik powinien natychmiast zaprzestać świadczenia usługi. W przeciwnym razie naraża się na odpowiedzialność.

 

Pośrednictwo w praktyce

W praktyce pośrednicy podejmują dalej idące zobowiązania wobec zleceniodawcy niż tylko poszukiwanie konia dla klienta lub jego sprzedaż. Zakres tych zobowiązań powinien być dokładnie określony w umowie.

Przede wszystkim dyskusyjna jest kwestia obowiązku zbadania przez pośrednika stanu zdrowia konia, a dokładniej dokumentów potwierdzających jego przydatność do np. kariery sportowej. Obowiązek dokonania w/w czynności nie wydaje się wchodzić w zakres standardowych czynności pośrednika, niemniej jednak przepisy nakazują pośrednikowi działanie w kierunku ochrony interesów zleceniodawcy. Z ostrożności zatem pośrednik, który nie planuje w ramach swoich usług dokonywać przedmiotowych czynności powinien w umowie wyraźnie obowiązek taki wyłączyć. Zbadanie stanu zdrowia konia w sposób gwarantujący ochronę interesów zleceniodawcy wymaga przecież fachowej wiedzy weterynaryjnej.

Jeśli pośrednik decyduje się zobowiązać wobec zleceniodawcy do zbadania stanu zdrowia konia konieczne jest dokładne określenie, jak daleko zobowiązanie to sięga. Wiadomym jest, że np. pośrednik pomimo zlecenia wykonania lekarzom weterynarii zdjęć rentgenowskich kończyn oraz przeprowadzenie typowego badanie kupna-sprzedaży, nie wyklucza, że koń ma inne wady, które w przyszłości wyeliminują go z użytkowania jako konia sportowego.

Podobnie należy zauważyć, że standardowe badanie kupno–sprzedaż nie zawiera m.in. badania tkanek miękkich (np. ścięgien) czy kręgosłupa. Bardzo często powoduje to, że dokonujemy zakupu konia, który na próbach zginania jak i w oparciu o zdjęcia RTG wydaje się w 100 % zdrowy, a w konsekwencji użytkując go, już po sfinalizowaniu transakcji, najczęściej gdy pojawia się kulawizna dowiadujemy się, że koń miał w przeszłości kontuzje. Przykłady takie można by mnożyć, np. powszechny obecnie problem stykających się wyrostków kolczystych (kissing spines) itp. Zatem biorąc pod uwagę interesy obu stron transakcji, w umowie pośrednictwa należy wskazać w oparciu o wyniki jakich badań pośrednik ma określić stan zdrowia i przydatności konia.

 

Jeśli pośrednik ma uczestniczyć w negocjacjach dotyczących ceny należy uwzględnić to w postanowieniach umownych. Kwestia ta jest szczególnie istotna, jeśli za podstawę do ustalenia wynagrodzenia pośrednika umowa przyjmuje cenę za jaką koń zostanie sprzedany.

 

10 % dla pośrednika.

Wysokość wynagrodzenia pośrednika nie jest nigdzie uregulowana. Zwyczajowo przyjęta stawką przy sprzedaży konia jest stawka 10% ceny transakcyjnej. Stosowanie przedmiotowej stawki nie ma charakteru obligatoryjnego. Wydaje się zasadnym przyjęcie, że procent od transakcji winien być ustalony poprzez obiektywną ocenę zakresu działań pośrednika. Z pewnością składnikiem wpływającym na wysokość wynagrodzenia będzie określona renoma pośrednika, doświadczenie, specjalistyczna wiedza i wkład pracy. Zgodnie jednak z zasadą swobody umów w prawie polskim możliwym jest ustalenie wynagrodzenia pośrednika na dowolnym poziomie. Wystarczy zgodne oświadczenie woli stron.

Ponadto możliwe jest ustalenie wynagrodzenie poprzez wskazanie konkretnej kwoty, jaką otrzyma pośrednik, bez względu na to, jaka będzie cena transakcyjna zwierzęcia.

 

W związku z faktem, że zwyczajowo prowizja ustalana jest jako procent od ceny transakcyjnej, pośrednik musi mieć możliwość zweryfikowania jej rzeczywistej wartości. Pomijając kwestię braku lojalności wobec pośrednika poprzez zatajenie wartości transakcji lub podanie jej zaniżonej wartości, z różnych przyczyn strony umowy w jej treści wskazują inną kwotę niż rzeczywiście uzyskana. Zatem w celu uniknięcia tego typu sytuacji pośrednik winien być upoważniony do uczestniczenia we wszelkich negocjacjach dotyczących ceny sprzedaży.

Mają miejsce również sytuacje, kiedy odmawia się pośrednikowi zapłaty wynagrodzenia z uwagi na to, że cena pierwotnie określona (cena ofertowa) nie została osiągnięta. Można tego uniknąć poprzez wprowadzenie w umowie klauzuli, że wysokość prowizji ustalana jest każdorazowo w oparciu o cenę transakcyjną bez względu na jej wysokość.

Należy również pamiętać aby w umowie wskazać termin zapłaty wynagrodzenia na rzecz pośrednika.

 

Odpowiedzialność pośredników

Z przykrością stwierdzić należy, że coraz częściej pojawiają się problemy związane z transakcjami kupna i sprzedaży koni. Poświęcamy swój czas, angażujemy środki finansowe, a z nowego nabytku nie cieszymy się długo. Nie tylko nie udaje się zrealizować zamierzonych planów, ale dodatkowo okazuje się, że czeka nas kolejny koszt związany z leczeniem wierzchowca. Dzieje się tak niestety wielokrotnie przez nieuczciwe działanie pośredników. Pojawia się więc pytanie, w jaki sposób i kiedy możemy pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które wprowadziły nas w błąd.

Na szczęście prawo polskie przewiduje odpowiedzialność odszkodowawczą pośredników.

Pośrednicy odpowiadać mogą bądź to na podstawie odpowiedzialności kontraktowej (z umowy), tj. w przypadku nie wykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania określonego w umowie, bądź też na podstawie odpowiedzialności deliktowej, tj. w sytuacji kiedy pośrednik celowo wprowadził nas w błąd.

Najczęstsze są sprawy, kiedy pośrednik zapewnia nas, że koń nie miał wcześniej żadnych kontuzji, jest w 100 % zdrowy, nie posiada żadnych narowów eliminujących go z użytkowania, a następnie dowiadujemy się, że rzeczony pośrednik minął się z prawdą i zataił historię konia.

Medycyna weterynaryjna w obecnych czasach rozwinięta jest na tyle dalece, że niejednokrotnie doświadczony zawodnik czy nawet lekarz weterynarii nie są w stanie na moment zakupu konia wykryć problemu. Niemalże nagminne stały się sytuacje kiedy koń jest odpowiednio „przygotowany” na wizytę potencjalnego nabywcy.

Z punktu widzenia obowiązujących przepisów, jeśli pośrednik zataił informacje o wadach zwierzęcia, ponosi odpowiedzialność. Zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej szkody jak również do zapłaty odszkodowania.

Jeśli chodzi o kwestie odpowiedzialności kontraktowej pośrednika to zależy ona od zakresu obowiązków jakie pośrednik na siebie przyjął. Dlatego tak ważnym jest, o czym była mowa wcześniej, precyzyjne ustalenie do czego każda ze stron jest zobowiązana.

Należy jednak pamiętać, że pośrednik nie odpowiada za czynności innych profesjonalistów np. weterynarzy. Zatem jeśli zdarzy się taka sytuacja, że kupując konia lekarz weterynarii wyda opinię, że stan zdrowia konia jest dobry, a następnie okaże się, że diagnoza nie była zasadna, roszczenia należy kierować do lekarza, który opinie sporządził.

Transakcje w środowisku jeździeckim w większości oparte są na wzajemnym zaufaniu i lojalności stron. Jednakże biorąc pod uwagę wzrastającą liczbę spraw kierowanych do kancelarii polecam Państwu dokonywanie czynności nie tylko na podstawie ustnych ustaleń. Klarowne przedstawienie zakresu obowiązków osób uczestniczących w transakcji pozwoli uniknąć niedomówień.

Jak zatem widzimy, pośrednik nie powinien czuć się bezkarny w sytuacji, gdy z jego winy wraz z koniem nabywamy pakiet problemów. Pozostaje jednak kwestia udowodnienia na przykład tego, że to pośrednik miał dopilnować, aby koń został zbadany przez zakupem. Dlatego niezmierne ważne jest, aby na pośrednika wybierać sprawdzoną osobę, która wykazuje się fachową wiedzą i uczciwością, a dodatkowo zabezpieczyć się pisemną umową. Da to poczucie komfortu zarówno nam, jak i pośrednikowi – w myśl zasady clara pacta claros faciunt amicos (jasne układy tworzą dobrych przyjaciół).

  • niniejszy artykuł opublikowano na łamach miesięcznika Świat Koni 

AB7A2511

 

Elżbieta Liberda & PUSZEK 🙂 

Puszek został kupiony przy pomocy pośredników  – Ilony Majewskiej ze Stajni NEPTUNO w Nowym Targu.

Elżbieta Liberda

O autorze

Radca prawny, właściciel Kancelarii Prawo& Konie oraz Kancelarii Lex Perfecta. Radca prawny wpisany na listę radców prawnych w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie pod nr LB – 1568. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, Międzynarodowych Podyplomowych Studiów Menadżerskich Postgraduate Management Studies University of Illinois (USA) i Politechnikę Lubelską oraz studiów podyplomowych prawo podatkowe. Jako jedna z niewielu osób w środowisku prawniczym specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa jeździeckiego, prawa w hodowli koni , prawa weterynaryjnego oraz doradztwie prawnym dla świata sportu. Świadczy obsługę prawną dla wielu znanych zawodników, hodowców i ośrodków jeździeckich. Z sukcesami reprezentuje strony w postępowaniach Sądowych zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. Doradza i negocjuje kontrakty, pomaga w procesach tworzenia ośrodków jeździeckich oraz w ich bieżącej obsłudze prawnej. Przygotowuje i weryfikuje dokumentacje przy transakcjach kupna i sprzedaży koni. Świadczy usługi dla lekarzy weterynarii, pośredników w sprzedaży koni, kowali, przewoźników, sklepów internetowych. Obsługuje Stowarzyszenia, Fundacje, Spółki. Doradza w wyborze optymalnych form prowadzenia działalności. Autorka wielu publikacji związanych z szeroko pojętym prawem sportowym i prawem cywilnym. Wykładowca i prelegent szkoleń i studiów podyplomowych. Prywatnie właścicielka trzech koni - andaluzyjskiego wałacha Don Joaquin na którym z powiedzeniem startuje w rywalizacji sportowej , hanowerskiego wałacha Caprio , oraz młodziutkiego ogiera Faruk rasy lusitano. Obecnie łączy dwie pasje - prawo i konie. Każdą wolną chwilę spędza w stajni trenując jeździectwo. Z końmi związana od ponad 20 lat. Jest czynną zawodniczką dyscypliny ujeżdżenie. Posiada uprawnienia instruktora jazdy konnej i sędziego. Obecnie zawodniczka konkursów ujeżdżenia na poziomie małej rundy. Jako junior sportowo realizowała się również w konkurencji skoków przez przeszkody. W związku z doskonałą znajomością problemów pojawiających się w branży jeździeckiej i hodowlanej jak i posiadaną specjalistyczną wiedzą prawniczą prowadzi praktykę w tym zakresie.

Brak komentarzy



8 + three =